Archiwa kategorii: BAI

Czy pieniądze motywują pracowników?

Dobrym słowem szefa nie wykarmisz rodziny ani nie spłacisz kredytu, prawda? Potrzebujesz do tego pieniędzy. Życie od pierwszego do pierwszego to też żadna przyjemność – chciałbyś mieć wolność finansową, zgodzisz się? Pytania pracowników o podwyżkę, kiedy Ty nie masz wolnego budżetu to nic przyjemnego, czyż nie? Ach te pieniądze, tyle zdrowia nam psują… Stąd pomyślałam, że przyszedł czas, by zmierzyć się z pytaniem o to, czy na pewno pieniądze motywują pracowników i co mogą zrobić managerowie, firmy, aby pieniądze nie były jednym z tych tematów, które wolą odłożyć na później?

Do napisania tego tekstu bardzo dobrze się przygotowałam. Spisałam sobie „problemy finansowe”, o których słyszę na co dzień od klientów, z którymi i ja się mierzę jako przedsiębiorca i manager. Wróciłam do danych naukowych, przeanalizowałam publikacje medialne i dyskusje w mediach społecznościowych. Och, sporo się dzieje w tym temacie, stąd aby jakoś chwycić byka za rogi, pomyślałam, że przedstawię i odniosę się do zagadnień, które są dziś szczególnie żywe w naszej rzeczywistości zawodowej i których niezrozumienie może zapędzić nas w kozi róg. Zaczynamy?

TEMAT NR 1: „Koniec końców i tak trzeba zapłacić pracownikom, żeby zostali” – tak mówi wielu managerów. Kryje się w tym stwierdzeniu poważny problem. Czytam to tak, że jak się pali, to trzeba płacić, żeby ugasić pożar. Tylko widzisz, jak się pali, to się pali i Twoje płacenie może na chwilę przyćmić ten ogień, ale nie rozwiąże problemu (oczywiście może być Twoim kołem ratunkowym, byś miał czas na znalezienie nowego pracownika).

Poruszam ten temat, bo wspomniany pracownik zwykle i tak z czasem odejdzie, jak tylko znajdzie inne miejsce pracy. Jeśli jest już tak źle, że pracownicy chcą odejść, to raczej potraktuj to jako informację, że jakieś ich potrzeby nie zostały zabezpieczone; bo to my, szefowie, mamy dbać o pracowników, bo to my ich zapraszamy do współpracy (choć wciąż wielu managerom nie po drodze takie podejście – ale na to nic nie poradzę, wcześniej czy później niejeden się o tym przekona a ja do nich na szczęście już należę).

TEMAT NR 2: „Pieniądze nie są głównym czynnikiem motywacyjnym?” – ten temat rozchodzi się w mediach jak świeże bułeczki, „Pozafinansowe motywowanie pracowników” – to zagadnienie dziś dość popularne na konferencjach HR. Co ja na to? Dobrze, że się o tym mówi, ale uciekamy często od faktu,
zresztą dość banalnego – że ludzie są różni. Otóż, analiza statystyczna DISC D3 dowodzi, że pieniądze są GŁÓWNYM czynnikiem motywacyjnym dla 27.5% osób aktywnych na rynku pracy. Jest to grupa pracowników, którzy idą do pracy po to, aby zarabiać. To jest ich pasją (tę wewnętrzną motywację nazywamy EKONOMIĄ). Zwykle nie chodzi im o kolekcjonowanie pieniędzy a wolność finansową. Co ważne, takie osoby lubią mieć mierzalne cele do zrealizowania i ich wysiłki są skoncentrowane na tym, aby tego dokonać. Jeśli ich cele nie są przedstawione w formule: taki masz cel, oto twoje wskaźniki sukcesu i tyle na tym zarobisz, to nie czują, że jest zbytni sens, by się angażować. Innymi słowy, nie wiedzą, w którym kierunku zmierzają. To tylko na te osoby dobrze działają systemy premiowe, udziały w sprzedaży. A właśnie one bez większego przejęcia przejdą obok pozafinansowych benefitów. Możliwe, że nie pogardzą pracą z domu, udziałem w szkoleniu, ale to nie zadziała długofalowo na ich poziom zaangażowania.

TEMAT NR 3: „Motywacji nie da się kupić”. Pewnie, że się nie da, bo to nie towar na sklepowej półce, a wewnętrzna siła, która napędza nas do działania. Problem polega na tym, że zwykle próbujemy napędzać innych tym, co nas napędza lub co dziś teraz trendem, lub co napędza pracowników firmy XYZ. I jakie to rozczarowanie, kiedy okazuje się, że w mojej firmie robię to samo i działa. Otóż, zadziała tylko wówczas, kiedy swoich pracowników będziesz karmić tym, co ich syci, bez podsuwania im pod nos tego, co Tobie się może wydawać całkiem smakowite (sprawdź model Behavioral Attitude Index – 6 motywacji w miejscu pracy).

TEMAT NR 3: „Potrzebuję normalnej wypłaty” – znajdziesz mnóstwo takich komentarzy wśród pracowników zapytanych o to, czego potrzebują, by nie narzekać, by mieć motywację do pracy. I jak tak dobrze spojrzysz, to się okazuje, że jest ich więcej niż wspomniane 27,5% osób z dominującą EKONOMIĄ. I uwaga, ma to sen. Moja praca w dużej mierze polega na słuchaniu pracowników. I jak się okazuje, mieszamy tu dwie kwestie. Wielu pracowników na pytanie o motywację wskazuje pieniądze, ale de facto mówi tu nie o motywacji a swojej potrzebie bezpieczeństwa, w tym finansowego (a to co innego niż motywacja). I takich osób (o stałym stylu zachowania – „S” w modelu DISC) mamy aż 55% w środowisku pracy. Takie osoby chcą mieć pewność, że nie muszą się martwić o rodzinny budżet, ale to nie jest tym, co porywa je do działania. I dlatego ich motywacja może spaść, nawet jeśli ich wynagrodzenie będzie na oczekiwanym poziomie. Co z tym zrobić? Zbadaj ich motywacje (patrz TEMAT NR 3), tu nie ma drogi na skróty.

Te finansowe rozważania zakończę krótką odpowiedzią na pytanie, które postawiłam w tym tekście. „Czy pieniądze motywują pracowników?” Pieniądze motywują tych pracowników, dla których pieniądze są motywacją – a to możemy dziś diagnozować. Nie każdy wie i umie nazwać to, co jest jego siłą napędową, stąd Twoja wiedza o tym, co naprawdę motywuje poszczególnych pracowników, może uratować Twój zespołowy czy  firmowy budżet.

Wdrażanie nowych pracowników wyzwaniem dla dominujących szefów?

Jest szybki, często zmienia „kurs” bez uprzedzenia. Nie lubi stagnacji, a satysfakcję czerpie w poszukiwaniu nowych możliwości i testowaniu ich „teraz”, a nie za chwilę. Tak krótko i niejako w uproszczeniu można opisać osoby o dominującym stylu zachowania. A że lubię odnajdywać analogię ludzkich zachowań w przyrodzie, to porównanie dominujących z żywiołem jakim jest ognień, przychodzi mi automatycznie na myśl. Czytaj dalej Wdrażanie nowych pracowników wyzwaniem dla dominujących szefów?