Wybory w USA i lekcja o byciu liderem

Mieszkam w Stanach a pracuję głównie dla Polski z własnej nieprzymuszonej woli, bo naprawdę wierzę, że mamy ogromny potencjał, ale i wiele do zrobienia w zakresie pracy zespołowej, przywództwa. I mam jakiś wewnętrzny przymus dzielenia się tym, czego tu się na co dzień uczę. A naprawdę wiele się uczę, szczególnie na poziomie kształtowania postawy liderskiej (o tym, czym jest dla mnie leadership pisałam tutaj).

Przyznaję, że emocje tej ważnej wczorajszej nocy sięgały zenitu, ale dziś coś mnie mocno w całej sytuacji zaskoczyło, poruszyło (i wcale nie wynik wyborów). Poruszyło mnie to, jaką Amerykanie przyjmują postawę wobec zmiany – szczególnie Ci, którzy nie są zadowoleni z wyników wyborów. Jakby spinają się w sobie, jakby mobilizują się, chcąc powiedzieć: ok, czeka nas nowe, inne, ale dajemy szansę, będziemy obserwować, wyciągać wnioski, idziemy do przodu. Nie pielęgnujemy w sobie tego, co trudne, dla niektórych niezrozumiałe, idziemy do przodu…(tak, tak, bądźmy krytyczni wobec tego, co pokazują media).

Uważam, że tego nam brakuje i tego możemy się uczyć od Amerykanów. Dobrze mi z taką postawą, liderską postawą…do przodu, odwagi, bez względu na to, przed jaką zmianą jesteś!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>