Archiwa tagu: Przywództwo

Jak być liderem? Oto 6 lekcji z mojego pobytu w Polsce

Właśnie wróciłam do mojego drugiego domu, do USA, po prawie miesiącu w Polsce. W mediach, na licznych spotkaniach opowiadałam o mojej książce „Everest lidera”, o tym, jak być liderem w tym, co robisz, aby być liderem swojego życia. To był bardzo wzruszający czas, bo światło dzienne ujrzała książka, na którą doświadczenia zbierałam 36 lat!

Ale to był przede wszystkim bardzo poruszający czas, bo przekonałam się, jak potrzebujemy wsparcia, jak wielu z nas jest przytłoczonych codziennymi obowiązkami, oczekiwaniami, niewyjaśnionymi sytuacjami w pracy, emocjami, które za chwilę chciałyby eksplodować i nie za bardzo wiemy, co z tym zrobić; doświadczyłam, jak gdzieś w środku potrzebujemy zmian, ale nie zawsze mamy odwagę zrobić ten PIERWSZY krok… lub po prostu nie wiemy, od czego zacząć i gdzie szukać wsparcia.

A że z każdego doświadczenia staram się czegoś nauczyć, oto 6 lekcji o byciu liderem, które wyniosłam dla siebie:

LEKCJA 1. Wciąż powszechnie myślimy, że lider to szef. Nic bardziej mylnego. Lider to osoba, która podjęła decyzję o tym, że jej życie nie będzie tak po prostu przeciekało przez palce, ale że będzie żyć po to, aby dać z siebie światu i ludziom wokół to, co ma w sobie najlepsze.

LEKCJA 2. Masz prawo do tego, aby w Twoim życiu działy się wielkie rzeczy. Te wielkie rzeczy zaczną się dziać, jeśli uwierzysz, że to może się zadziać i że na to zasługujesz – tak, właśnie Ty. Jesteś tak samo wartościowy jak każdy inny, chociaż jesteś tak różny od innych. Nie myśl, że to brzmi jak bajka, ja mówię o tym, czego sama doświadczam na co dzień i mówię o Twoim życiu, które właśnie się dzieje.

LEKCJA 3. To jaki jesteś, jest dobre. Bądź dla siebie łagodny, jak troskliwy rodzic. Tak wiele „batów” dostajemy na co dzień od innych, więc chociaż Ty sam bądź dla siebie dobry i wyrozumiały.

LEKCJA 4. Człowiek jest z natury dobry a nie perfekcyjny, stąd nie bądź dla siebie zbyt surowy, kiedy czegoś nie umiesz (są kompetencje, które musisz nabyć, np. bycie skutecznym szefem, jak być liderem), ale i bądź pokorny wobec tego co wiesz (bo z pewnością właśnie dziś jest coś nowego, czego możesz się nauczyć a w tym, co inni do Ciebie dziś mówią, na pewno jest coś, co może zmienić Twoją perspektywę patrzenia na rzeczywistość i ludzi).

LEKCJA 5. To nie opinie innych o Tobie mają budować Twoją wartość a to, co Ty o sobie wiesz.  Poznaj swoje mocne strony (a każdy je ma), to, co dobrego wnosisz do zespołu i nie zapominaj o tym szczególnie wtedy, kiedy wokół strzelają pioruny (ten krótki kwestionariusz pomoże Ci w diagnozie tego, co w Tobie dobre!). Rozwijaj swoje mocne strony, to dawaj z siebie innym, nie siłuj się na to, aby wykazać się w każdej dziedzinie. To po prostu niemożliwie!

LEKCJA 6. Ucz się tego, jak być liderem, zdobywaj swój Everest, codziennie! Poznawanie siebie i tego, jak pozytywnie możemy oddziaływać na innych to fascynująca przygoda!

O pracy zespołowej, która pozwala sięgać po złoty medal…

Od kogo mamy się uczyć o byciu liderem i takiej pracy zespołowej, która pozwala sięgać po złoty medal, jak nie od samych mistrzów? Nie tak dawno przeprowadziłam rozmowę z Robertem Korzeniowskim, która będzie częścią mojej książki „Everest lidera. O wartościach, silnym zespole i skutecznym przywództwie” (na rynku od 5 maja).

Jak to jest zdobyć kilka razy Everest – w Pana przypadku mistrzostwo świata w chodzie – i być chyba najbardziej utytułowanym polskim sportowcem, jeśli chodzi o tytuł mistrza olimpijskiego?

Rzeczywiście, zdobyłem tyle złotych medali, ile mogłem zdobyć i mam poczucie bycia bohaterem jakiejś niezwykłej opowieści, nawet bajki, bo to wydaje się naprawdę niewiarygodne. Kiedy sięgam pamięcią do dzieciństwa, nic nie wskazywało na to, że tyle uda mi się osiągnąć w sporcie.

Czyli nie urodził się Pan z poczuciem, że będzie Pan mistrzem świata? Czytaj dalej O pracy zespołowej, która pozwala sięgać po złoty medal…

Z czym zostaniesz bez twardych kompetencji?

Wyobraź sobie, że pewnego dnia zabiera Ci się wszystkie Twoje kompetencje twarde, wszystkie Twoje dotychczasowe osiągnięcia, które za nimi stoją. Z czym zostajesz? Jak dziś ocenisz jakość swojej komunikacji – to w jaki sposób rozmawiasz z pracownikami, klientami, jak budujesz z nimi relacje? Jaką masz strategię na dobór argumentów w rozmowie? Jak bardzo potrafisz zapalać zespół do tego, aby chciał dawać z siebie jeszcze więcej? A może inaczej – co wiesz o swoich kompetencjach miękkich, co wiesz o swoim stylu liderskim, co jest Twoją niekwestionowaną mocną stroną a z czym może nie najlepiej sobie radzisz? Jak dużo wiesz o tym, co Cię motywuje do tego, aby chcieć dawać z siebie jeszcze więcej?

To naturalne, że kolejne lata doświadczenia niosą ze sobą rozwój kompetencji twardych, ale co robisz, żeby każdego roku rozwijać swój potencjał w tym miękkim obszarze, przynajmniej tak samo ważnym w realizacji celów jak kompetencje twarde? Wiele razy już pisałam o tym, czym jest dla mnie leadership, ale dziś chciałabym zostawić Cię po prostu z pytaniem: z czym byś został, gdybyś miał dziś do dyspozycji tylko swoje kompetencje miękkie? Jak blisko byłbyś realizacji swoich celów? Co zamierzasz w tym kierunku zrobić?

Co wiesz o swoich kompetencjach miękkich

Dobrego dnia!

Ania

p.s. A gdybyś chciał wiedzieć, jaka jest prosta i sprawdzona strategia na podniesienie swojej skuteczności z wykorzystaniem kompetencji miękkich, napisz do mnie: asarnacka@effectiveness.pl

 

W biznesie liczy się człowiek – co za bzdura!?

Jestem zła… W ciągu 5 dni roboczych dotarła do mnie wiadomość od 3 klientów o tym, że zostali w brutalny sposób zwolnieni z firmy po latach współpracy lub jak w ich firmie odwołuje się tych, którzy budowali ją przez lata, stali za jej wartościami a wystarczyły 2 miesiące, kiedy wynik finansowy nie został zrealizowany i po prostu im podziękowano, nawet bez słowa wyjaśnienia. I te 3 właśnie osoby zapytały mnie, o co chodzi, czy są jeszcze firmy, dla których naprawdę liczy się człowiek a nie „Excel”, które stać na otwarte, szczere powiedzenie, „o co chodzi”, że „mam kogoś innego” w miejsce prowadzenia jakiejś gry? (Nie, nie należę do idealistów, wiem, co znaczy mieć zespół i cel sprzedażowy; nie łudzę się, pracuję po to, żeby m.in. zarabiać – ja i firma, i dobrze mi z tym.). Wciąż czuję złość, bo nie ma we mnie zgody na przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka. Nie ma… Czytaj dalej W biznesie liczy się człowiek – co za bzdura!?

To nie osiągnięcia czynią Cię liderem a siła charakteru

Dużo myślę, czytam, rozmawiam o tym, kim jest lider, co jest miarą tego, że ktoś może zasłużyć na to miano. Jedno wiem na pewno. To nie osiągnięcia czynią Cię liderem, a siła charakteru. Nie to, ile masz pieniędzy na koncie, jak wielu klientów zdobyłeś, ile nowych projektów zrealizowałeś, ale to, jakimi wartościami kierujesz się w życiu i czy jesteś im wierny. Liczy się to, jak bardzo trwasz przy swoich wartościach, nie tylko wtedy kiedy jesteś na szczycie, ale szczególnie wtedy, kiedy życie rzuca Ci przysłowiowe kłody pod nogi, tak w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Od tego czy wytrwasz, jakie lekcje wyniesiesz z tego, by z tych doświadczeń skorzystać i wyjść jeszcze silniejszym zależy to, ile tak naprawdę jest w Tobie lidera.

Jeżeli czujesz, że coś jest dla Ciebie ważne, nadaje kierunek Twoim działaniom, to nie rezygnuj z tego, nawet wtedy, kiedy wokół słyszysz, że trzeba działać inaczej, że takie podejście Ci się nie opłaci. Może i „dziś” się nie opłaci, ale warto być temu wiernym, aby na koniec dnia poczuć, że jesteś wolny, że masz odwagę działać w zgodzie z tym, co jest dla Ciebie ważne, że to Ty wyznaczasz kierunek, w którym zmierzasz. Przyglądaj się innym, ale słuchaj SIEBIE. I wcale to nie oznacza, że uchronisz się przed tymi, którzy zechcą Cię wykorzystać, przekraczać granice tego, na co się umawiacie. Wówczas te granice jeszcze mocniej wyznaczaj, ale nie rezygnuj z tego, dzięki czemu czujesz, że to co robisz, ma znaczenie.

p.s. A gdybyś chciał zdiagnozować, co jest Twoją wartością, co jest dla Ciebie ważne i w czym tkwi Twój potencjał, zrób badanie kompetencji D3. Jestem do Twojej dyspozycji, gdybyś chciał później przeanalizować swój raport.

fot. maciaga.pl

Tata dwulatka z lekcją o byciu liderem

Jak ja lubię takie niepozorne momenty, kiedy niespodziewanie czegoś się uczę o byciu liderem i czym się mogę za chwilę podzielić. Często jeżdżę rowerem w parku, w którym mogę w przerwie usiąść na wygodnej ławce i poprzyglądać się ludziom. Dziś trafił mi się uroczy widok. Oto młody tata i jego dwuletni syn, który za wszelką cenę chce prowadzić wózek. Słyszę zdecydowane: „Tata, ja sam!”. Po chwili wózek wędruje w każdą możliwą stronę, na co tata reaguje, mówiąc: „Bardzo dobrze Ci idzie, naprawdę jestem z Ciebie dumny”, a kiedy chłopczykowi wózek wymyka się ze ścieżki, dodaje: „Teraz tylko przez chwilę pomogę Ci prowadzić, ale widzę, że dobrze Ci idzie”. Błysk w oczach dziecka i uśmiech były bezcenne, jakby chciały powiedzieć: „Zobaczysz, następnym razem zrobię to jeszcze lepiej”.     Czytaj dalej Tata dwulatka z lekcją o byciu liderem

Czy ocena pracownika musi być stresująca? – Polskie Radio Rzeszów

Czy każda ocena pracownika musi być stresująca?

Dlaczego dużo łatwiej przychodzi nam krytyka innych niż konstruktywna pochwała?

Jak doceniać pracownika, aby on się czuł doceniony?

Odpowiedzi na te pytania udzieliłam w wywiadzie, który przeprowadziła ze mną Pani Alina Pochwat-Cicha (audycja „Między nami”, Polskie Radio Rzeszów).

Zapraszam do wysłuchania rozmowy!

PR Rzeszów

Człowiek uczy się na błędach? Tak i nie!

Setki lub tysiące razy słyszałeś, że „człowiek uczy się na błędach”. I rzeczywiście, kryje się w tym ogromna mądrość, bo doświadczając czegoś a nie tylko temu się przyglądając, możesz wyciągnąć z danej sytuacji własne wnioski i następnie wdrożyć je w życie. Celowo piszę, że MOŻE się to wydarzyć, bo do tego jest potrzebna Twoja decyzja, że naprawdę będziesz chciał coś z tych błędów wynieść. Czytaj dalej Człowiek uczy się na błędach? Tak i nie!

Zachować spokój – kompetencje ważne nie tylko w kryzysie!

Odkąd pamiętam, zawsze lubiłam się uczyć (w szkole – tak, tak!, na studiach i później w pracy) i stąd szukałam dodatkowych kursów, szkoleń, dzięki którym dowiem się czegoś więcej o sobie,  innych, o świecie, podniosę swoje kompetencje. Ostatnio, z różnych przyczyn, skończyłam kurs resuscytacji. Powód, na którego o nim wspominam, to nie tylko zdobycie praktycznej umiejętności udzielenia pomocy, ale na tym szkoleniu nauczyłam się czegoś jeszcze, czegoś na pewno użytecznego w codzienności zawodowej. Czytaj dalej Zachować spokój – kompetencje ważne nie tylko w kryzysie!

Czy to prawda, że pracownicy „nie rozumieją prostych poleceń”? Case study

Słyszę czasem od klientów, że z pracownikami „ciężko się porozumieć”, że „nie rozumieją prostych poleceń” etc. I słucham tego za każdym razem z uwagą, ale też z lekkim uśmiechem, bo na myśl przychodzi mi historia, która bardzo utkwiła mi w pamięci, którą często przytaczam na szkoleniach czy po prostu w rozmowie z klientami.

Krótko o moim rozmówcy: Dyrektor zespołu programistów, zdecydowany, skoncentrowany na celu, w komunikacji zwięzły i konkretny etc. (styl D-dominujący). Kieruje zespołem, w którym dominuje styl komunikacji C-sumienny (skoncentrowanie na procesie, precyzja, dbałość o jakość, detale, analityczne myślenie, komunikacja poprzez fakty). Czytaj dalej Czy to prawda, że pracownicy „nie rozumieją prostych poleceń”? Case study