fbpx

DISC i Smerfy – każdy inny i każdy potrzebny?

Ludzie są różni, ale ich zachowania da się przewidzieć – to stoi u podstaw modelu DISC. Ludzie są różni, nie lepsi czy gorsi, ale inni od siebie i jeśli tylko spróbujesz im się przyjrzeć uważnie, próbując ich zrozumieć a nie z góry oceniać, znajdziesz drogę do prawdziwego porozumienia. W pokazaniu różnic między poszczególnymi stylami DISC często wykorzystuję przykłady filmowych czy serialowych postaci, a dziś przyszedł czas na znane chyba każdemu Smerfy. Wybrałam kilka postaci, a zatem:

Smerfy

Papa Smerf – styl D/S – skoncentrowany na celu, szukający rozwiązań, nie problemów (D), ale też bardzo relacyjny, empatyczny, troszczący się o każdego w wiosce, jest bardzo uważny na potrzeby innych (S). Nie bez powodu znakomita większość Smerfów traktuje go jako tego, który wszystko wie najlepiej, to jemu ufają, to on im daje poczucie bezpieczeństwa. Osobiście bardzo lubię taki profil u szefów:).

Ważniak – styl D/C – silnie skoncentrowany na zadaniu, on chyba jako jedyny mógłby żyć poza wioską Smerfów, bo sam ze sobą czuje się bardzo dobrze. Tak sobie myślę, że on w środku bardzo lubi te wszystkie Smerfy, ale w komunikacji nie zawsze to pokazuje – on mówi, co i jak powinno być zrobione, ma na wszystko odpowiedź, umie przeanalizować sytuację, dostrzec wszystkie potencjalne zagrożenia. Jeśli tylko takim osobom wśród nas damy szansę, mogą nam naprawdę pomóc w realizacji celu.

Pracuś – C/S – to specjalista w swojej dziedzinie, ale kiedy tworzy swoje wynalazki, robi to z myślą o tym, że ma to służyć innym Smerfom. Nie narzuca się innym, jest skupiony na wykonaniu swojego zadania.

Ciamajda – S/I – jest bardzo relacyjny, gdy tylko potrzebny jest ochotnik, wiadomo, że można na niego liczyć, jest dobrym, lojalnym członkiem zespołu; wydaje się być bardzo przyjacielski, pomocny, a przy tym bardzo wesoły – nawet pracując, podśpiewuje sobie, żartuje z każdym – nawet z klakierem:).

Laluś – I/C – uosobienie smerfnego pięknaJ, marzyciel, optymista, zależy mu na tym, aby być zauważonym przez inne Smerfy, chce być „najsmerfniejszy” (I), ale też bardzo dba o wszystkie detale (C).

Gargamel – styl D – zadaniowy, dyrektywny, bardzo skoncentrowany na celu -nie ustaje w poszukiwaniu nowych strategii na to, jak „dorwać” te Smerfy.

Doświadczenie mi pokazuje, że aby naprawdę zrozumieć zachowania, motywacje innych, DISC to już czasem za mało – kiedy pomyślimy o górze lodowej, DISC to ta część góry, którą widać, a przecież największa jej część jest pod wodą – to jest to, co ukryte a co wpływa na zachowania. Stąd chcąc naprawdę zrozumieć zachowania danej osoby, pozyskać wiarygodne i użyteczne np. dla funkcjonowania organizacji informacje, badam dodatkowo preferowane role zespołowe (TEAMS) – role, w których będę najbardziej efektywny, czy wartości (VALUES), które stoją za moimi decyzjami. I podając smerfowy przykład:

Papa Smerf na poziomie ról zespołowych (TEAMS) widać, że lubi rolę Stratega, który umie uprościć nawet najbardziej zaawansowane projekty Pracusia (Kreatora), wiedząc, co naprawdę zadziała i w danej sytuacji jest potrzebne. Dużo też w nim Realizatora (lubi od początku do końca wykonać to, za co odpowiada; czuje dodatkowo, że to on zrobi to najlepiej). Kiedy podejmuje decyzje, to śmiem twierdzić, że liczą się dla niego takie wartości (VALUES) jak: Równość – wierzy, że interesy i potrzeby każdego muszą być równo zabezpieczone oraz Lojalność – względem każdego i w każdej sytuacji.

A pokazując jeszcze jeden, ważny, bo Ważniaka przykład: z pewnością dobrze się czuje w roli Koordynatora (a nie Realizatora) – on przecież zawsze wie, kto, czym powinien się zająć i Analityka – uwielbia analizować – kiedy i co z tego może wyniknąć, w głowie ma zawsze listę „za i przeciw” etc. To co dla niego ważne na poziomie wartości (VALUES) to na pewno to, aby mieć Niezależność – swobodę w działaniu i kreowaniu kierunków działania.

I tak mogłabym pisać i pisać, analizować i analizować (tak, ja też mam silnego Analityka), ale czas na podsumowanie. Ludzie są różni, przewidywalnie różni – i warto te różnice docenić. I jako trener z pełną odpowiedzialnością mówię, że nie ma tu mowy o etykietowaniu, mówimy o zrozumieniu tego, z czego wynikają nasze zachowania, reakcje, potrzeby. Im więcej o sobie czy innych wiemy, tym szybciej możemy się porozumieć i wykorzystać prawdziwy potencjał danej osoby. Tyle i aż tyle.

Życzę najsmefniejszego dnia!

Co zrobić, aby Tobie i zespołowi BARDZO SIĘ CHCIAŁO pracować?

Żyj na cały etat – jak jesteś na urlopie to tak, żebyś czuł, że odpoczywasz, jak sprzedajesz, to rób to tak, jakbyś miał najlepszy produkt na świecie, a Ty byś był najlepszym handlowcem, tak jakby ta chwila była dla Ciebie najważniejsza. Jak płetwonurek schodzi pod wodę na 50 m, to nie może być niezaangażowany…Zaangażowanie jest tam, gdzie jest słowo „bardzo chcę” – to jeden z cytatów Jacka Walkiewicza (Pełna moc odwagi/TEDx Talks), psychologa, mówcy  – jednego z tych mentorów, który mnie naprawdę inspiruje.

Ten cytat jest dla mnie szczególnie ważny, ponieważ „słyszę” w nim to, w co tak bardzo wierzę, czego sama doświadczyłam i do czego zapraszam tych, z którymi mam okazję pracować.  Jak chcesz pracować z zaangażowaniem lub chcesz, żeby „bardzo się chciało” Twoim pracownikom, to sprawdźcie, czy zakres obowiązków jest spójny z tym, co naprawdę lubicie robić  – a jeśli nie, to warto się temu przyjrzeć i poukładać raz jeszcze zakres obowiązków spójnie z kompetencjami i PREFERENCJAMI co do roli zespołowej, którą chcemy pełnić. Uwaga – tak, to jest możliwe, mam na myśli EWOLUCJJĘ, nie REWOLUCJĘ:).

Nie ma takiej siły, aby ktoś na dłuższą metę był efektywny w roli, w której siebie nie widzi a pełni ją tylko dlatego, że tak został rozdzielony zakres obowiązków w zespole.  To najkrótsza droga do spadku motywacji pracownika i rozczarowania szefów, którzy w takiej osobie pokładali nadzieje (jakże częsty przykład awansu handlowca na managera, tylko dlatego, że realizował cele w roli, którą lubił a bycie w roli szefa często okazuje się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością – bo tu są potrzebne inne kompetencje).

Jakiś czas temu podawałam przykład osoby, której naprawdę „chciało się pracować”, bo robiła to, co naprawdę lubiła robić. Przytoczę raz jeszcze, bo bardzo mi pasuje do tego, o czym dziś piszę:

Na jednym ze szkoleń z pracy zespołowej była bardzo cicha osoba. Rzadko zabierała głos, ale bacznie obserwowała – widziałam jej zaangażowanie. Analizując jej profil D3 (DISC/TEAMS/VALUES), widzieliśmy, że rolą, w której się bardzo dobrze czuje jest KOORDYNATOR – przy jej tak wycofanej na pierwszy rzut oka postawie było to nawet zaskakujące. I zapytałam ją, jak bardzo się z tym zgadza…I to był właśnie moment, w którym ją naprawdę zobaczyliśmy. Z pełnym przekonaniem i zaangażowaniem mówiła o tym, że to jest właśnie to, co daje jej największą satysfakcję – kiedy codziennie rano przechodzi przez wszystkie działy, sprawdza plan działań na dany dzień, zbiera informacje, potrzeby i składa to w całość. Nagle objawił się jej mocny głos i postawa ciała wyrażająca pewność tego, o czym mówi. Sama przyznała, że kiedy dostaje za zadanie opracowanie zupełnie nowej strategii sprzedaży produktu, robi to najlepiej jak potrafi, ale już nie z takim entuzjazmem.

Badajmy role, które chcemy pełnić w zespole, nie eksperymentujmy tam, gdzie nie ma takiej potrzeby; skupmy się na tym, aby wykorzystać rzeczywisty potencjał – tak swój, jak i pracowników – a w zamian dostaniemy pełne zaangażowanie.

Napisz do mnie, jeśli chciałbyś wiedzieć więcej o tym, jak zbadać role zespołowe, co w tym zakresie już udało mi się osiągnąć.

Czy to rynek sprzyja rotacji pracowników? Case nie tylko branży PR

Portal Proto.pl (medium branży PR) opublikował wyniki raportu, z którego wynika, że prawie 40% badanych w roku badania przynajmniej raz zmieniło pracodawcę a sprzyjał temu rynek, bo pojawiło się najwięcej od 2012 r. ofert pracy – aż 1736.

Chwilę zatrzymałam się przy tych danych, przejrzałam ogłoszenia rekrutacyjne, zrobiłam szybki przegląd tego, z czym się zetknęłam w ciągu 12 lat pracy po stronie agencji PR i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że mnie te dane przerażają. Czytaj dalej Czy to rynek sprzyja rotacji pracowników? Case nie tylko branży PR

Silne osobowości – dlaczego niektórzy zawodzą? Historia Hugh Glassa

Bardzo skoncentrowani na celu, zadaniowi, działający szybko, lubiący wyzwania, szukający rozwiązań bez skupiania się na problemach, chcący szybko osiągnąć cel, dobrze radzący sobie z wieloma obowiązkami. Ale też często lubiący mieć ostatnie słowo, czasem bardzo dyrektywni w komunikacji i z trudem akceptujący fakt, że inni potrzebują więcej czasu, żeby zaadaptować się w nowej sytuacji. To często dobrzy stratedzy, pracownicy szybko domykający sprzedaż. Znasz takie osoby?

Ostatnio dużo myślę o takich osobowościach, ponieważ szefowie, z którymi rozmawiam, pytają, dlaczego tak się dzieje, że mając w zespole kilka takich silnych, potrzebnych w biznesie osób (styl D-dominujący), z jednymi – szczególnie w kryzysowej sytuacji – bardzo dobrze się współpracuje, czują, że grają do jednej bramki a inni w takich sytuacjach bronią własnego interesu.

Odpowiedź jest prosta – za ich decyzjami stoją inne wartości (w modelu VALUES, na którym pracuję, badam poziom lojalności, równości, niezależności i uczciwości). Wyobraź sobie górę lodową. Te wartości to jest to, co jest poniżej poziomu wody, czego na co dzień nie widać a co ma bardzo duży wpływ na tę część góry, która jest powyżej poziomu wody – zachowania, które da się zaobserwować, czyli na to jak się komunikujemy, jakie podejmujemy decyzje. Te wartości są kluczowe, kiedy budujesz zespół i chcesz mieć pewność, że wokół siebie masz ludzi, którzy Cię nie zaskoczą, których postawy będą spójne z tym, czego potrzebujesz, szczególnie w trudnych sytuacjach.

Dobrą ilustracją tego, jak ważne jest wiedzieć, co stoi za decyzjami tych, których masz obok, jest film „Zjawa” (ja już oglądałam i z pełną odpowiedzialnością polecam – i jako trzymające w napięciu dzieło filmowe, i jako studium przypadku pracy zespołowej). XIX w., niebezpieczna Południowa Dakota, grupa myśliwych (sporo tam silnych postaci) wyrusza na polowanie, by zdobyć cenne futra. I chociaż z początku wydawało się, że tworzą zespół, mają wspólny cel, znają się, wspierają się w trudnych warunkach pogodowych, to kiedy Hugh Glass (Leonardo Di Caprio) zostaje zaatakowany przed niedźwiedzia, towarzysze go zostawiają, nie od razu, ale w momencie, kiedy ten szczególnie potrzebuje pomocy a im cel wymyka się z rąk. Inicjatorem tego kroku jest John Fitzgerald, z którym Glass był najbliżej i którego wydawałoby się, że znał najlepiej (Tom Hardy). Dalej Glass pokonuje przeciwności losu, by odnaleźć siebie i wymierzyć sprawiedliwość wrogom. To co go motywuje do takich a nie innych zachowań i decyzji to wartość, którą definiuje jako Uczciwość. On chce, aby każdy otrzymał to, na co zasłużył. Tam nie ma potrzeby zemsty, udowodnienia własnej racji, zaznaczenia swojej pozycji – za jego decyzjami jest głęboko schowana potrzeba udowodnienia, że sprawiedliwość istnieje, że to co ważne, np., relacje, trzeba chronić.

Wartości mamy w sobie, ukształtowane przez doświadczenie. Dla jednych ważna jest lojalność, w tym autorytet szefa, dla innych uczciwość (szukanie rozwiązań dobrych dla obu stron) a dla jeszcze innych niezależność (potrzeba zaznaczenia swojej pozycji, wyrażenia opinii). I nie ma złych wartości. To wszystko zależy od tego, kogo potrzebujesz, czemu te wartości mają służyć i czy tych a nie innych potrzebujesz wartości do realizacji celu. Zanim zatem podejmiesz decyzję o współpracy z kimś lub w zespole dzieje się coś, czego nie rozumiesz, nie eksperymentuj, poznaj bliżej taką osobę, znajdź czas na rozmowę, poznanie tych osób lub przeprowadź szybkie badanie kompetencji miękkich, ale i wartości. To dla mnie nic innego jak jeden z elementów skutecznej strategii rozwoju biznesu.

Jeśli chcesz się przekonać, jak wzrośnie efektywność Twojego zespołu po analizie zachowań, ról zespołowych i wartości, napisz do mnie (asarnacka@effectiveness.pl).

 

Nie zapominaj o roli HR w tworzeniu strategii rozwoju organizacji – case study instytucji finansowej

Na przełomie roku rozmawiałam z wieloma liderami, tak w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, pytając, co jest dla nich największym wyzwaniem w 2016 roku. I kolejny raz potwierdziło się, że wyzwania w biznesie mają charakter globalny, bo firmy za cel stawiają sobie znalezienie i zagospodarowanie kolejnej niszy rynkowej; liderzy wskazują na potrzebę zwiększenia sił sprzedaży, wzmocnieniu działań marketingowych, z wykorzystanie nowych kanałów komunikacji etc. Czytaj dalej Nie zapominaj o roli HR w tworzeniu strategii rozwoju organizacji – case study instytucji finansowej

Uważaj na syndrom ofiary!

Kiedy myślę o pracy w zespole, byciu szefem, przychodzi mi na myśl porównanie z płynięciem łodzią po oceanie. Jest czas, kiedy wiatr sprzyja i wszystko idzie zgodnie z planem, czasem płynę wolniej, czasem nastaje burza i wtedy szczególnie potrzebuję wzmocnić wysiłki, aby przetrwać i płynąć dalej. Naturalnie, musimy być świadomi tego procesu i czasem z „ponadludzką” wydawałoby się cierpliwością i wytrwałością konsekwentnie robić to, w czym się specjalizujemy, będąc jednocześnie czujnym na to, co się wokół dzieje. Tak już jest, ale płynę, realizuję cele, wyznaczam kolejne i to daje mi największą satysfakcję w pracy.

Chciałam zatrzymać się dziś na chwilę na tych trudnych momentach, bo kryje się tam bowiem coś, co czasem niepotrzebnie zwalnia tempo, z jakim ta nasza łódź płynie. Często dzieje się tak, że kiedy okoliczności nam nie sprzyjają, automatycznie, nieświadomie wchodzimy w rolę ofiary, koncentrując się na przeciwnościach, które mamy wokół siebie. Czytaj dalej Uważaj na syndrom ofiary!

Liderem nie stajesz się w jeden dzień…Wygraj udział w webinarium

Liderem nie stajesz się w jeden dzień…liderem się stajesz każdego dnia – powiedział mi raz Chris Cebollero, dla mnie niekwestionowany ekspert w dziedzinie rozwijania umiejętności przywódczych. 

Z przyjemnością informuję, że rozpoczynamy współpracę z Chrisem serią 50 bezpłatnych konsultacji diagnozujących Twój potencjał liderski i webinarium z naszym ekspertem.

ChrisCo zrobić, aby znaleźć się w gronie tych 50 osób? Szczegóły poniżej:

http://www.chriscebollero.com/ct-menu-item-13

Zapraszam!

Jak przeprowadzić z pracownikiem rozmowę o wynikach? Pobierz mój poradnik.

Koniec czy początek roku to najczęściej ten czas, w którym przychodzi moment przeprowadzenia oceny okresowej pracownika. Ale bez względu na to, kiedy ten proces ma miejsce w firmie, zawsze rządzi się swoimi prawami i zawsze wzbudza sporo emocji, często negatywnych. Sama tego doświadczyłam, stąd przygotowałam poradnik, który pomoże Ci w tym, aby taka rozmowa przebiegła maksymalnie pozytywnie!

poradnik Czytaj dalej Jak przeprowadzić z pracownikiem rozmowę o wynikach? Pobierz mój poradnik.

Daj rozwinąć skrzydła, czyli jak z introwertyka zrobić ekstrawertyka

Na co dzień rozmawiam z managerami i ich pracownikami o potencjale, o tym, dzięki jakim kompetencjom osiągają efekty, jakie wartości wnoszą do zespołu oraz nad czym można byłoby pracować, aby każdemu w zespole jeszcze lepiej się pracowało. I bez względu na branżę, dosyć często słyszę od szefów, że chcieliby, aby w ich ludziach było czuć jeszcze więcej entuzjazmu do tego, co robią.

Ja osobiście mam jedno sprawdzone rozwiązanie: daj pracownikowi robić to, co jest naprawdę jego PASJĄ. Tylko wtedy zobaczysz prawdziwy entuzjazm i jego efektywność. I podam Ci teraz 2 proste przykłady na potwierdzenie tej tezy: Czytaj dalej Daj rozwinąć skrzydła, czyli jak z introwertyka zrobić ekstrawertyka

Dlaczego warto wejść do zimnej wody? I jak może to podnieść naszą skuteczność w pracy?

Byłam niedawno na zasłużonym urlopie. Prowadząc firmę, nie jest prosto tak się zupełnie odciąć, ale pozwoliłam sobie na kilka dni takiego luksusu:). Byłam na Florydzie (na co dzień mieszkam w Stanach, pracując dla Europy) i to naturalny wybór, kiedy szukasz miejsca, w którym jest ciepło na przełomie listopada i grudnia. Tego właśnie potrzebowałam. Ale do rzeczy.  

Jak co dzień, wybrałam się na spacer po plaży; ponieważ najzwyczajniej w świecie nie lubię zimnej wody, dreptałam sobie po ciepłym piasku. Robiłam tak każdego dnia. I nagle coś mnie zmroziło – taka myśl: skoro jestem osobą, która lubi rozwój, wyzwania, zmiany a rutyna to nie jest, co przynosi mi satysfakcję, to dlaczego codziennie wybieram tę samą ścieżkę i dlaczego argument zimnej wody miałby być tak silny, abym nie mogła trochę poeksperymentować i doświadczyć czegoś innego – może nawet lepszego? Czytaj dalej Dlaczego warto wejść do zimnej wody? I jak może to podnieść naszą skuteczność w pracy?

Wykorzystujemy pliki cookies w celu prawidłowego działania strony internetowej i jej wszystkich funkcji oraz w celu korzystania z podstawowych narzędzi analitycznych. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close