08-IMG_2554

Daj rozwinąć skrzydła, czyli jak z introwertyka zrobić ekstrawertyka

Na co dzień rozmawiam z managerami i ich pracownikami o potencjale, o tym, dzięki jakim kompetencjom osiągają efekty, jakie wartości wnoszą do zespołu oraz nad czym można byłoby pracować, aby każdemu w zespole jeszcze lepiej się pracowało. I bez względu na branżę, dosyć często słyszę od szefów, że chcieliby, aby w ich ludziach było czuć jeszcze więcej entuzjazmu do tego, co robią.

Ja osobiście mam jedno sprawdzone rozwiązanie: daj pracownikowi robić to, co jest naprawdę jego PASJĄ. Tylko wtedy zobaczysz prawdziwy entuzjazm i jego efektywność. I podam Ci teraz 2 proste przykłady na potwierdzenie tej tezy:

PIERWSZY PRZYKŁAD: Ja na co dzień jestem bardzo zadaniową osobą i tak się komunikuję: konkretnie, bez zbędnych „ozdobników”; nawet mowa niewerbalna pokazuje moje silne koncentrowanie na zadaniu, stąd nie zawsze może być widać mój entuzjazm. Nie czuję się najlepiej w inicjowaniu nowych kontaktów, rozmowach przy kawie, zabieraniu głosu na każdym spotkaniu (ja się raczej uważnie przysłuchuję). Jak trzeba, to ja to wszystko zrobię, ale to po prostu nie jest „moje” i kosztuje mnie dużo energii.

Zrobiłam ostatnio eksperyment i zapytałam na szkoleniu, jak mnie Uczestnicy postrzegają: introwertyka czy ekstrawertyka? 100% zagłosowało na ekstrawertyka, bo podobno dużo jest we mnie energii, dużo mówię, podrzucam nawet sporo anegdot etc. Byli zaskoczeni, kiedy objawiłam im prawdę o sobie. I po chwili sami przyznali, że rzeczywiście, „w czasie przerw jakoś nas nie zagadywałaś, jakoś mało Cię było”. Mój szczery entuzjazm uruchamia się w momencie, w którym zaczynam rozmawiać o kompetencjach, o tym, jak i dlaczego ludzie różnie się komunikują, dlaczego czasem szef nie dogaduje się z pracownikami i na odwrót itp., czyli o tym, co jest moją prawdziwą pasją.

DRUGI PRZYKŁAD: Na jednym z ostatnich szkoleń o 5 rolach zespołowych była znów bardzo cicha osoba. Rzadko zabierała głos, ale bacznie obserwowała – widziałam jej zaangażowanie. Analizując jej profil D3 (DISC/TEAMS/VALUES), widzieliśmy, że rolą, w której się bardzo dobrze czuje jest KOORDYNATOR – przy jej tak wycofanej na pierwszy rzut oka postawie było to nawet zaskakujące. I zapytałam ją, jak bardzo się z tym zgadza…I to był właśnie moment, w którym ją naprawdę zobaczyliśmy. Z pełnym przekonaniem i zaangażowaniem mówiła o tym, że to jest właśnie to, co daje jej największą satysfakcję – kiedy codziennie rano przechodzi przez wszystkie działy, sprawdza plan działań na dany dzień, zbiera informacje, potrzeby i składa to w całość. Nagle objawił się jej mocny głos i postawa ciała wyrażająca pewność tego, o czym mówi. Sama przyznała, że kiedy dostaje za zadanie opracowanie zupełnie nowej strategii sprzedaży produktu, robi to najlepiej jak potrafi, ale już nie z takim entuzjazmem.

To były tylko przykłady. A jeśli Ty sam chcesz doświadczyć tego, z jakim zaangażowaniem Twoi pracownicy mogą podchodzić do pracy, upewnij się, że robią to, co naprawdę lubią robić.

Mam pytanie do Ciebie: Czy wiesz, co jest pasją każdego z Twoich pracowników, ich najmocniejszą stroną? A jeśli tak, to czy to jest to, czym oni zajmują się w pracy (bo może warto wprowadzić jakieś modyfikacje w podziale obowiązków)? Nawet jeśli w tym momencie nie będziesz mógł niczego zmienić, będziesz mieć wskazówkę na przyszłość, komu jakie zadania przydzielić.

Ten potencjał pracownika możesz sprawdzić, robiąc badanie kompetencji lub po prostu rozmawiając z nim, sprawdzając, czy Twoje obserwacje są spójne z tym, jak on siebie samego postrzega. I może masz ogromne doświadczenie managerskie, ale zachęcam Cię, abyś raz jeszcze uważnie przyjrzał się pracownikowi – możesz zobaczyć coś, czego się nawet nie spodziewasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>