Archiwa kategorii: Everest lidera

Pracownicy mnie nie doceniają… i co mam z tym zrobić?

Pamiętam moment, kiedy jako szef poczułam, że pracownicy mnie nie doceniają, wykorzystują i krytykują. Jednocześnie to była naprawdę przełomowa chwila w mojej liderskiej podróży. Zacznę od początku.

Mój styl zachowania to DCS w modelu DISC – jestem bardzo zadaniowa, nastawiona na wynik (D) i jakość, najwyższy standard pracy (C). Komunikuję się konkretnie, opierając się na faktach, a nie na emocjach (D i C). Bardzo mi zależy również na zespole i rozwoju każdego z pracowników, dlatego zawsze stawałam w ich obronie, dbałam o to, aby byli liderami w konkretnym obszarze, starałam się nie zostawiać ich z niczym (S). I był taki czas, kiedy zespół nie widział tego nastawienia na człowieka, bo dominowała moja zadaniowość. Pracownicy wyczuwali za to z mojej strony dystans, zniecierpliwienie i silne nastawienie na wynik (w oczach podobno świecił mi „Excel”…).

Gdy ta informacja do mnie dotarła (w kuchni, od pracowników innego działu), przez chwilę poczułam właśnie, że mnie nie doceniają i nawet przeszła mi przez głowę myśl, że jeśli jest im tak ze mną źle, to ich chętnie zostawię na miesiąc samych (czyli przysłowiowy „foch”). Czułam gdzieś pod skórą, że sprawa ma drugie dno, że przecież lubię tych ludzi, przecież nie mogą być tacy źli; stąd kopałam, kopałam i dokopałam się do tego, co było źródłem dwóch tak rozbieżnych wizji mnie jako szefa. Czytaj dalej Pracownicy mnie nie doceniają… i co mam z tym zrobić?

Jak być liderem? Oto 6 lekcji z mojego pobytu w Polsce

Właśnie wróciłam do mojego drugiego domu, do USA, po prawie miesiącu w Polsce. W mediach, na licznych spotkaniach opowiadałam o mojej książce „Everest lidera”, o tym, jak być liderem w tym, co robisz, aby być liderem swojego życia. To był bardzo wzruszający czas, bo światło dzienne ujrzała książka, na którą doświadczenia zbierałam 36 lat!

Ale to był przede wszystkim bardzo poruszający czas, bo przekonałam się, jak potrzebujemy wsparcia, jak wielu z nas jest przytłoczonych codziennymi obowiązkami, oczekiwaniami, niewyjaśnionymi sytuacjami w pracy, emocjami, które za chwilę chciałyby eksplodować i nie za bardzo wiemy, co z tym zrobić; doświadczyłam, jak gdzieś w środku potrzebujemy zmian, ale nie zawsze mamy odwagę zrobić ten PIERWSZY krok… lub po prostu nie wiemy, od czego zacząć i gdzie szukać wsparcia.

A że z każdego doświadczenia staram się czegoś nauczyć, oto 6 lekcji o byciu liderem, które wyniosłam dla siebie:

LEKCJA 1. Wciąż powszechnie myślimy, że lider to szef. Nic bardziej mylnego. Lider to osoba, która podjęła decyzję o tym, że jej życie nie będzie tak po prostu przeciekało przez palce, ale że będzie żyć po to, aby dać z siebie światu i ludziom wokół to, co ma w sobie najlepsze.

LEKCJA 2. Masz prawo do tego, aby w Twoim życiu działy się wielkie rzeczy. Te wielkie rzeczy zaczną się dziać, jeśli uwierzysz, że to może się zadziać i że na to zasługujesz – tak, właśnie Ty. Jesteś tak samo wartościowy jak każdy inny, chociaż jesteś tak różny od innych. Nie myśl, że to brzmi jak bajka, ja mówię o tym, czego sama doświadczam na co dzień i mówię o Twoim życiu, które właśnie się dzieje.

LEKCJA 3. To jaki jesteś, jest dobre. Bądź dla siebie łagodny, jak troskliwy rodzic. Tak wiele „batów” dostajemy na co dzień od innych, więc chociaż Ty sam bądź dla siebie dobry i wyrozumiały.

LEKCJA 4. Człowiek jest z natury dobry a nie perfekcyjny, stąd nie bądź dla siebie zbyt surowy, kiedy czegoś nie umiesz (są kompetencje, które musisz nabyć, np. bycie skutecznym szefem, jak być liderem), ale i bądź pokorny wobec tego co wiesz (bo z pewnością właśnie dziś jest coś nowego, czego możesz się nauczyć a w tym, co inni do Ciebie dziś mówią, na pewno jest coś, co może zmienić Twoją perspektywę patrzenia na rzeczywistość i ludzi).

LEKCJA 5. To nie opinie innych o Tobie mają budować Twoją wartość a to, co Ty o sobie wiesz.  Poznaj swoje mocne strony (a każdy je ma), to, co dobrego wnosisz do zespołu i nie zapominaj o tym szczególnie wtedy, kiedy wokół strzelają pioruny (ten krótki kwestionariusz pomoże Ci w diagnozie tego, co w Tobie dobre!). Rozwijaj swoje mocne strony, to dawaj z siebie innym, nie siłuj się na to, aby wykazać się w każdej dziedzinie. To po prostu niemożliwie!

LEKCJA 6. Ucz się tego, jak być liderem, zdobywaj swój Everest, codziennie! Poznawanie siebie i tego, jak pozytywnie możemy oddziaływać na innych to fascynująca przygoda!

Czy przypadkiem nie umniejszasz swoim kompetencjom?

Pamiętam dobrze dzień, w którym omawiałam badanie kompetencji D3 z nauczycielem historii (pracuję raczej z biznesem, ale bardzo dużo dla biznesu czerpię również z mniej biznesowych profesji). Ta rozmowa mnie poruszyła, utwierdziła w przekonaniu, że nie jest nam łatwo mówić o swoich osiągnięciach.

Paweł ma 37 lat, jest mianowanym nauczycielem, uczy w kilku językach, wspiera szkołę w prezentacji osiągnięć w międzynarodowych konkursach (nowe technologie to jego pasja, więc i tu służy pracodawcy pomocą).

Badanie kompetencji D3 potwierdziło, że ma silną potrzebę uczenia się i dzielenia się wiedzą z innymi, a w miejscu, w którym jest, z różnych przyczyn nie jest to możliwe, stąd myśli o zmianie pracy. Słuchając o jego osiągnięciach, od razu przyszły mi do głowy organizacje, które chciałyby mieć go jako swego eksperta.

„A powiedz mi, które z tych kompetencji Twoim zdaniem mogą być najbardziej przydatne dla potencjalnego pracodawcy, co takiego możesz dać tym organizacjom?” Jego odpowiedź zmroziła mnie: „Właśnie nie wiem, bo przecież niczego takiego szczególnego w życiu nie dokonałem. Wykonuję tylko swoją pracę”.

Chyba miałam wymowny wyraz twarzy, bo dodał: „Nie chcę wyjść na nieskromnego…”. Odpowiedziałam, że wiara w siebie i w swoje kompetencje nie jest brakiem skromności, a świadomością siebie i szacunkiem do tego, kim się jest i czego na danym etapie życia udało się nam dokonać.

Poruszyło mnie to, bo to kolejna rozmowa, w której słyszę od prawdziwych ekspertów, z dużym dorobkiem, że w sumie to nie wiedzą, co rynkowi mogliby dać z siebie…Chcieliby coś zmienić tam gdzie są lub poszukać czegoś innego, ale trudno jest im powiedzieć na głos, co sami w sobie cenią, z czego są zadowoleni, co z siebie mogą dać innym. A przecież chcąc być liderem dla zespołu, musisz wiedzieć, co właśnie Ty im dajesz; chcąc być liderem dla klienta, musisz wiedzieć, co Ty mu dasz z siebie, co Cię wyróżnia, dlaczego Ty? I aby to miało moc, to wpierw Ty musisz to wiedzieć i w to uwierzyć (w książce „Everest lidera” daję Ci ćwiczenia, narzędzia, dzięki którym możesz zdefiniować swoje mocne strony).

Nie bój się, że ktoś pomyśli, że to brak skromności. Nie masz wpływu na to, co pomyślą inni. Masz wpływ na to, co Ty o sobie myślisz, jak bardzo siebie będziesz cenić.

Tu się zaczyna postawa liderska – w odnalezieniu tego w sobie a nie czekaniu na to, że ktoś to zauważy. Jeśli wiesz, że ciężko pracujesz, chcesz się rozwijać, to porzuć ten pancerz niepewności, miej odwagę przyznać się przed sobą, że masz czym się pochwalić, nikt Ci tego nie dał, to owoc Twojej ciężkiej pracy i masz czym się dzielić z innymi. Wierzę, że tak właśnie jest. Taką postawę przyjmuje lider (a lider to nie tylko szef, pamiętaj!). Odwagi!

fot. pixabay.com