Milion czy grosz – co wybierasz?

Wyobraź sobie, że możesz dziś otrzymać 1 000 000 złotych albo 1 grosz i każdego kolejnego dnia podwojoną jego wartość, i tak przez miesiąc; więc dziś dostaniesz 1 grosz, 2. dnia 2 grosze, 3. dnia 4 grosze i tak dalej. Co byś wybrał?

98% osób prosi o 1 000 000 zł. Ma to sens, prawda? Błąd. Bo jeśli weźmiesz ten milion, to przepadną Ci dodatkowe 4 miliony. Spójrz na poniższe wyliczenie.

Dzień 1:  .01
Dzień 2:  .02
Dzień 3:  .04
Dzień 4:  .08
Dzień 5:  .16
Dzień 6:  .32
Dzień 7:  .64
Dzień 8:  1.28
Dzień 9:  2.56
Dzień 10:  5.12
Dzień 11:  10.24
Dzień 12:  20.48
Dzień 13:  40.96
Dzień 14:  81.92
Dzień 15:  163.84
Dzień 16:  327.68
Dzień 17:  655.36
Dzień 18:  1,310.72
Dzień 19:  2,621.44
Dzień 20:  5,242.88
Dzień 21:  10,485.76
Dzień 22:  20,971.52
Dzień 23:  41,943.04
Dzień 24:  83,886.08
Dzień 25:  167,772.16
Dzień 26:  335,544.32
Dzień 27:  671,088.64
Dzień 28:  1,342,177.28
Dzień 29:  2,684,354.56
Dzień 30:  5,368,709.12

Czy skuteczny lider poświęci długoterminowy zysk na poczet tego, co może dziś otrzymać? Niekoniecznie.

A zatem, pomyśl o jednej dużej rzeczy, którą chcesz zmienić w swoim życiu. Co chciałbyś osiągnąć? Czego chciałbyś się nauczyć, w jakim obszarze chciałbyś się rozwinąć? Wielu z nas czeka na to jak na ten 1 000 000. Tylko, że jeśli jedynie czekasz, to prawdopodobnie nigdy tego nie osiągniesz. I dla 98% populacji to w porządku. Te 2% to prawdziwi liderzy, którzy wiedzą, że dziś to dopiero początek.

Spójrz na to wyliczenie raz jeszcze. Zauważ, ile zyskasz po 15 dniach. Przy kwocie 163.84 zł ten 1 000 000 wciąż dobrze wygląda. Nawet po 3 tygodniach masz dopiero 10 000. Spójrz teraz, co się dzieje w 3 ostatnich dniach. Niewiarygodne? Niezupełnie, przekładając to rzeczywistość biznesową, stoi za tym po prostu konsekwencja, ciężka praca każdego dnia i kolejne sukcesy. Czy teraz, wiedząc to, naprawdę sięgniesz tak szybko po ten milion?

Jeden ze skutecznych liderów powiedział, że najlepszym sposobem na to, aby jutro osiągnąć sukces, jest pracować ciężko przez 20 lat. A zatem, jak zamierzasz zainwestować w siebie? Jakie małe kroki możesz DZIŚ podjąć, aby JUTRO być lepszym liderem?

Nie zmarnuj swojej przyszłości, skupiając się na tym, co dziś się wydaje niezłym zyskiem. Liderzy nigdy nie sprzedają się tanio. Zainwestuj w swój rozwój! I nie musi to być od razu drogie szkolenie za granicą czy studnia MBA. Możesz zacząć od poszukania mentora, coacha,  może regularnej lektury książek czy artykułów, badania kompetencji. Opcji masz wiele, co wybierasz?

Czy przypadkiem nie umniejszasz swoim kompetencjom?

Pamiętam dobrze dzień, w którym omawiałam badanie kompetencji D3 z nauczycielem historii (pracuję raczej z biznesem, ale bardzo dużo dla biznesu czerpię również z mniej biznesowych profesji). Ta rozmowa mnie poruszyła, utwierdziła w przekonaniu, że nie jest nam łatwo mówić o swoich osiągnięciach.

Paweł ma 37 lat, jest mianowanym nauczycielem, uczy w kilku językach, wspiera szkołę w prezentacji osiągnięć w międzynarodowych konkursach (nowe technologie to jego pasja, więc i tu służy pracodawcy pomocą).

Badanie kompetencji D3 potwierdziło, że ma silną potrzebę uczenia się i dzielenia się wiedzą z innymi, a w miejscu, w którym jest, z różnych przyczyn nie jest to możliwe, stąd myśli o zmianie pracy. Słuchając o jego osiągnięciach, od razu przyszły mi do głowy organizacje, które chciałyby mieć go jako swego eksperta.

„A powiedz mi, które z tych kompetencji Twoim zdaniem mogą być najbardziej przydatne dla potencjalnego pracodawcy, co takiego możesz dać tym organizacjom?” Jego odpowiedź zmroziła mnie: „Właśnie nie wiem, bo przecież niczego takiego szczególnego w życiu nie dokonałem. Wykonuję tylko swoją pracę”.

Chyba miałam wymowny wyraz twarzy, bo dodał: „Nie chcę wyjść na nieskromnego…”. Odpowiedziałam, że wiara w siebie i w swoje kompetencje nie jest brakiem skromności, a świadomością siebie i szacunkiem do tego, kim się jest i czego na danym etapie życia udało się nam dokonać.

Poruszyło mnie to, bo to kolejna rozmowa, w której słyszę od prawdziwych ekspertów, z dużym dorobkiem, że w sumie to nie wiedzą, co rynkowi mogliby dać z siebie…Chcieliby coś zmienić tam gdzie są lub poszukać czegoś innego, ale trudno jest im powiedzieć na głos, co sami w sobie cenią, z czego są zadowoleni, co z siebie mogą dać innym. A przecież chcąc być liderem dla zespołu, musisz wiedzieć, co właśnie Ty im dajesz; chcąc być liderem dla klienta, musisz wiedzieć, co Ty mu dasz z siebie, co Cię wyróżnia, dlaczego Ty? I aby to miało moc, to wpierw Ty musisz to wiedzieć i w to uwierzyć (w książce „Everest lidera” daję Ci ćwiczenia, narzędzia, dzięki którym możesz zdefiniować swoje mocne strony).

Nie bój się, że ktoś pomyśli, że to brak skromności. Nie masz wpływu na to, co pomyślą inni. Masz wpływ na to, co Ty o sobie myślisz, jak bardzo siebie będziesz cenić.

Tu się zaczyna postawa liderska – w odnalezieniu tego w sobie a nie czekaniu na to, że ktoś to zauważy. Jeśli wiesz, że ciężko pracujesz, chcesz się rozwijać, to porzuć ten pancerz niepewności, miej odwagę przyznać się przed sobą, że masz czym się pochwalić, nikt Ci tego nie dał, to owoc Twojej ciężkiej pracy i masz czym się dzielić z innymi. Wierzę, że tak właśnie jest. Taką postawę przyjmuje lider (a lider to nie tylko szef, pamiętaj!). Odwagi!

fot. pixabay.com