free newsletter templates powered by FreshMail

Czy ocena pracownika musi być stresująca? – Polskie Radio Rzeszów

Czy każda ocena pracownika musi być stresująca?

Dlaczego dużo łatwiej przychodzi nam krytyka innych niż konstruktywna pochwała?

Jak doceniać pracownika, aby on się czuł doceniony?

Odpowiedzi na te pytania udzieliłam w wywiadzie, który przeprowadziła ze mną Pani Alina Pochwat-Cicha (audycja „Między nami”, Polskie Radio Rzeszów).

Zapraszam do wysłuchania rozmowy!

PR Rzeszów

D3™(DISC/TEAMS/VALUES i BAI) a inne narzędzia badania kompetencji miękkich

Czym D3™ (DISC/TEAMS/VALUES i BAI) różni się od innych narzędzi diagnostycznych, np. Extended DISC, DiSC Polska, Insights Discovery, MBTI, FRIS – to jest pytanie, które tak często słyszę od klientów, że zbieram dziś kilka argumentów:

  • D3™ jest najbardziej czułym narzędziem diagnostycznym na świecie, ponieważ łączy w sobie 4 analizy:
    DISC (m.in. styl komunikacji, poziom decyzyjności, poziom analitycznego myślenia, reakcja na zmianę, odporność na stres, organizacja pracy, wartości dla zespołu, obszary do rozwoju) 
  • TEAMS (preferowane role w zespole: kreator, realizator, analityk, koordynator, strateg)

    VALUES (wartości, które stoją za decyzjami: lojalność, niezależność, równość, uczciwość)

    BAI (wewnętrzne motywacje, które przekładają się na wyniki: wiedza, ekonomia, artyzm, społecznik, wywieranie wpływu, wewnętrzny spokój)

    Wykorzystując metaforę góry lodowej, D3 bada nie tylko zachowania, które da się zaobserwować (DISC), ale też to, co jest poniżej poziomu wody, czego nie widać a co wpływa na zachowania (role zespołowe, wartości, wewnętrzne motywacje).D3 graficznie

  • D3™ nie etykietuje, bierze pod uwagę 3 a nie 2 dominujące style zachowania, 12 nietypowych wyników, co daje aż 40 różnych profili samego DISC, 240 w badaniu D3™ i 1440 w D3™ i BAI.
  • Jest narzędziem najbardziej efektywnym kosztowo na rynku
    – o tym w mojej rozmowie z PulsHR.pl
  • Zdaniem Klientów nasze raporty pisane są językiem zrozumiałym dla badanego, bazują na jego potencjale, pozytywnej informacji zwrotnej!

Trudno nie wspomnieć o ważnych wydarzeniach, które są przed nami: Certyfikacja D3™ już 7-8 czerwca w Rzeszowie i 20-21 czerwca w Warszawie. Serdecznie zapraszam!

Czy można przewidzieć efektywność zespołu sprzedaży? Studium przypadku

Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważną rolę w rozwoju firmy odgrywa efektywny dział sprzedaży – to jedna z kluczowych części wielkiego mechanizmu, który porusza firmę do przodu, a jego siła zależy nie tylko od tego, jak wiele osób napędza te mechanizm, ale głównie od tego, jak skuteczni są ci pracownicy. I tak jak jedne z części tego mechanizmu pracują bez zarzutów i idealnie do niego pasują, tak inne od czasu do czasu wymagają przeglądu. Czytaj dalej Czy można przewidzieć efektywność zespołu sprzedaży? Studium przypadku

Zachować spokój – kompetencje ważne nie tylko w kryzysie!

Odkąd pamiętam, zawsze lubiłam się uczyć (w szkole – tak, tak!, na studiach i później w pracy) i stąd szukałam dodatkowych kursów, szkoleń, dzięki którym dowiem się czegoś więcej o sobie,  innych, o świecie, podniosę swoje kompetencje. Ostatnio, z różnych przyczyn, skończyłam kurs resuscytacji. Powód, na którego o nim wspominam, to nie tylko zdobycie praktycznej umiejętności udzielenia pomocy, ale na tym szkoleniu nauczyłam się czegoś jeszcze, czegoś na pewno użytecznego w codzienności zawodowej. Czytaj dalej Zachować spokój – kompetencje ważne nie tylko w kryzysie!

Bądź ponad przeciętność…lekcja śp. ks. Kaczkowskiego

W Wielkanoc odszedł ks. Kaczkowski, dyrektor, współtwórca Puckiego Hospicjum. I kiedy żegnamy  kogoś znanego, powszechnie szanowanego (a ks. Kaczkowski bez dwóch zdań sobie na ten szacunek zapracował) – to media często przytaczają ważne myśli tych osób, przesłania, którymi się na co dzień dzielili.  To dobrze, bo daje to przestrzeń ku temu, aby choć na chwilę się zatrzymać, odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jestem i „po co to wszystko”. I kiedy czytałam życiowe lekcje ks. Kaczkowskiego, jedna z nich szczególnie mnie zatrzymała: „Mam taki apel. To, że jesteśmy przyzwoici, to tylko wychodzenie na zero. (…) My powinniśmy być przyzwoici z wektorem ku górze. Co ja mogę z siebie dać więcej? Jak ma się dzieci, to że się je kocha i nie katuje, to nie jest żadna zasługa albo że nie zdradza się męża. Wykonywanie obowiązków nie jest żadną zasługą. Każdy z nas powinien się zastanowić, co może dać z siebie ponad przeciętność w ramach wielkoduszności”. Czytaj dalej Bądź ponad przeciętność…lekcja śp. ks. Kaczkowskiego

DISC i Smerfy – każdy inny i każdy potrzebny?

Ludzie są różni, ale ich zachowania da się przewidzieć – to stoi u podstaw modelu DISC. Ludzie są różni, nie lepsi czy gorsi, ale inni od siebie i jeśli tylko spróbujesz im się przyjrzeć uważnie, próbując ich zrozumieć a nie z góry oceniać, znajdziesz drogę do prawdziwego porozumienia. W pokazaniu różnic między poszczególnymi stylami DISC często wykorzystuję przykłady filmowych czy serialowych postaci, a dziś przyszedł czas na znane chyba każdemu Smerfy. Wybrałam kilka postaci, a zatem:

Smerfy

Papa Smerf – styl D/S – skoncentrowany na celu, szukający rozwiązań, nie problemów (D), ale też bardzo relacyjny, empatyczny, troszczący się o każdego w wiosce, jest bardzo uważny na potrzeby innych (S). Nie bez powodu znakomita większość Smerfów traktuje go jako tego, który wszystko wie najlepiej, to jemu ufają, to on im daje poczucie bezpieczeństwa. Osobiście bardzo lubię taki profil u szefów:). Czytaj dalej DISC i Smerfy – każdy inny i każdy potrzebny?

Problem z terminowością w Twoim zespole?

Poprosiłam dziś klienta, aby opowiedział mi o swoim zespole. To było o tyle niecodzienne doświadczenie, że dawno nie słyszałam, żeby szef tak dużo wiedział o swoich pracownikach, ich mocnych stronach; aż się uśmiechnęłam, kiedy powiedział mi, że wierzy, że ludzi rozwija się przez ich potencjał, stąd wpierw skupi się na tym, co jest dobrego w każdym z jego pracowników. To szef z ogromną intuicją, który cele osiąga poprzez ludzi, szuka rozwiązań dobrych dla obu stron (styl ID wg modelu DISC, Strateg w rolach zespołowych TEAMS, za którego decyzjami stoi Uczciwość – zgodnie z badaniem VALUES).

I Pani Aniu, jest jedna rzecz, której nie toleruję, która doprowadza mnie do wściekłości, której nie umiem wyegzekwować: moi ludzie nie przestrzegają terminów, staję na głowie, mówię, że tego oczekuję i nic, pokazuję, jak to się przekłada na opóźnienie celów, które mamy do osiągnięcia, i nic – dodał w rozmowie. Znasz to?

Dlaczego tak się dzieje? Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, bo to zależy, kogo masz w zespole. Ludzie są różni. Zrobiłam badanie kompetencji tego zespołu i pokazałam klientowi, że większość zespołu to typowy styl „I” (Wpływowy) – osoby optymistyczne, komunikatywne, kreatywne, szukające akceptacji innych, ale dla których skrupulatność czy terminowość to nie jest „sprawa życia i śmierci”. Tak mają, jesteśmy różni. Kiedy wiesz, kogo masz w zespole, dopiero wówczas możesz zastosować strategię szytą na miarę, jak w tym wypadku – uszczegółowienie komunikatów i pomoc w przełożeniu słów na działania:

– zakomunikowanie, co konkretnie oznacza, np. przygotowanie raportu do piątku (bo dla jednych może to być czwartek do k. dnia, dla innych piątek do północy – tak, naprawdę!)

– w przypadku, w którym pracownik przewiduje opóźnienie, ustalenie, do kiedy KONKRETNIE ma poinformować o tym przełożonego, poinformowanie o KONKRETNEJ przyczynie i zaproponowanie KONKRETNEGO rozwiązania przez pracownika

– pozyskanie od pracownika potwierdzenia – usłyszenia jego TAK – że się na to zgadza. W przypadku, w którym nie dotrzyma terminu, będziesz mieć ustalenia, do których będziesz się mógł odwołać – często szefowie ten etap pomijają i tu jest źródło kolejnych nieporozumień (a o tym, jak konkretnie sformułować swoje oczekiwania i co zrobić, kiedy pracownicy kolejny raz nie przestrzegają Twoich poleceń, już pisałam w tym artykule).

Przekładając to na praktykę, zamiast powiedzieć: Zrób to do piątku, powiedz: Chcę/oczekuję/ważne jest dla mnie, żebyś to zrobił do piątku, do godz. 12. Czy możemy się tak umówić?

I to nie jest tak, że jak czasem słyszę, że „masz ich traktować jak dzieci” – nic z tych rzeczy, masz jasno mówić o swoich oczekiwaniach – to bardzo dorosła, asertywna postawa – nie zakładaj, że ktoś będzie czytał w Twoich myślach – nie będzie, nie zakładaj, że ktoś będzie rozumieć pojęcia tak samo jak Ty (np. napisać coś zrozumiałym językiem), nie zakładaj, że jak coś jest bardzo ważne dla Ciebie (jak np. terminowość), będzie to tak samo ważne dla innych – już bardziej prawdopodobne jest to, że dla innych będzie mieć to inną wagę.

Mów o swoich oczekiwaniach, o tym, jak bardzo coś jest dla Ciebie ważne, a jeśli coś niesie ze sobą negatywne emocje, np. niewywiązywanie się z ustaleń, też o tym powiedz, nazywaj to, co czujesz w komunikacie JA, np. zamiast: Denerwujesz mnie, kiedy…, powiedz: Denerwuje MNIE to, że kolejny raz nie dostarczyłeś mi raportu w terminie, chociaż potwierdziłeś, że to się nie powtórzy. Co proponujesz w tej sytuacji?

Przyglądaj się swoim ludziom, badaj ich styl komunikacji, jeśli to jest możliwe, sprawdzaj, czy i jak rozumieją Twoje polecenia, przyglądaj się im – ale z taką otwartością, potrzebą zrozumienia, dlaczego robią coś tak a nie inaczej (a niekoniecznie od razu dlatego, że są leniwi, że tacy dziś są młodzi etc.). Ludzie są różni, nie lepsi czy gorsi, są po prostu różni!

Co zrobić, aby Tobie i zespołowi BARDZO SIĘ CHCIAŁO pracować?

Żyj na cały etat – jak jesteś na urlopie to tak, żebyś czuł, że odpoczywasz, jak sprzedajesz, to rób to tak, jakbyś miał najlepszy produkt na świecie, a Ty byś był najlepszym handlowcem, tak jakby ta chwila była dla Ciebie najważniejsza. Jak płetwonurek schodzi pod wodę na 50 m, to nie może być niezaangażowany…Zaangażowanie jest tam, gdzie jest słowo „bardzo chcę” – to jeden z cytatów Jacka Walkiewicza (Pełna moc odwagi/TEDx Talks), psychologa, mówcy  – jednego z tych mentorów, który mnie naprawdę inspiruje.

Ten cytat jest dla mnie szczególnie ważny, ponieważ „słyszę” w nim to, w co tak bardzo wierzę, czego sama doświadczyłam i do czego zapraszam tych, z którymi mam okazję pracować.  Jak chcesz pracować z zaangażowaniem lub chcesz, żeby „bardzo się chciało” Twoim pracownikom, to sprawdźcie, czy zakres obowiązków jest spójny z tym, co naprawdę lubicie robić  – a jeśli nie, to warto się temu przyjrzeć i poukładać raz jeszcze zakres obowiązków spójnie z kompetencjami i PREFERENCJAMI co do roli zespołowej, którą chcemy pełnić. Uwaga – tak, to jest możliwe, mam na myśli EWOLUCJJĘ, nie REWOLUCJĘ:).

Nie ma takiej siły, aby ktoś na dłuższą metę był efektywny w roli, w której siebie nie widzi a pełni ją tylko dlatego, że tak został rozdzielony zakres obowiązków w zespole.  To najkrótsza droga do spadku motywacji pracownika i rozczarowania szefów, którzy w takiej osobie pokładali nadzieje (jakże częsty przykład awansu handlowca na managera, tylko dlatego, że realizował cele w roli, którą lubił a bycie w roli szefa często okazuje się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością – bo tu są potrzebne inne kompetencje).

Jakiś czas temu podawałam przykład osoby, której naprawdę „chciało się pracować”, bo robiła to, co naprawdę lubiła robić. Przytoczę raz jeszcze, bo bardzo mi pasuje do tego, o czym dziś piszę:

Na jednym ze szkoleń z pracy zespołowej była bardzo cicha osoba. Rzadko zabierała głos, ale bacznie obserwowała – widziałam jej zaangażowanie. Analizując jej profil D3 (DISC/TEAMS/VALUES), widzieliśmy, że rolą, w której się bardzo dobrze czuje jest KOORDYNATOR – przy jej tak wycofanej na pierwszy rzut oka postawie było to nawet zaskakujące. I zapytałam ją, jak bardzo się z tym zgadza…I to był właśnie moment, w którym ją naprawdę zobaczyliśmy. Z pełnym przekonaniem i zaangażowaniem mówiła o tym, że to jest właśnie to, co daje jej największą satysfakcję – kiedy codziennie rano przechodzi przez wszystkie działy, sprawdza plan działań na dany dzień, zbiera informacje, potrzeby i składa to w całość. Nagle objawił się jej mocny głos i postawa ciała wyrażająca pewność tego, o czym mówi. Sama przyznała, że kiedy dostaje za zadanie opracowanie zupełnie nowej strategii sprzedaży produktu, robi to najlepiej jak potrafi, ale już nie z takim entuzjazmem.

Badajmy role, które chcemy pełnić w zespole, nie eksperymentujmy tam, gdzie nie ma takiej potrzeby; skupmy się na tym, aby wykorzystać rzeczywisty potencjał – tak swój, jak i pracowników – a w zamian dostaniemy pełne zaangażowanie.

Napisz do mnie, jeśli chciałbyś wiedzieć więcej o tym, jak zbadać role zespołowe, co w tym zakresie już udało mi się osiągnąć.

Czy to rynek sprzyja rotacji pracowników? Case nie tylko branży PR

W ostatnich dniach portal Proto.pl (medium branży PR) opublikował wyniki raportu, z którego wynika, że prawie 40% badanych w roku badania przynajmniej raz zmieniło pracodawcę a sprzyjał temu rynek, bo pojawiło się najwięcej od 2012 r. ofert pracy – aż 1736.

Chwilę zatrzymałam się przy tych danych, przejrzałam ogłoszenia rekrutacyjne, zrobiłam szybki przegląd tego, z czym się zetknęłam w ciągu 12 lat pracy po stronie agencji PR i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że mnie te dane przerażają. Czytaj dalej Czy to rynek sprzyja rotacji pracowników? Case nie tylko branży PR

Silne osobowości – dlaczego niektórzy zawodzą? Historia Hugh Glassa

Bardzo skoncentrowani na celu, zadaniowi, działający szybko, lubiący wyzwania, szukający rozwiązań bez skupiania się na problemach, chcący szybko osiągnąć cel, dobrze radzący sobie z wieloma obowiązkami. Ale też często lubiący mieć ostatnie słowo, czasem bardzo dyrektywni w komunikacji i z trudem akceptujący fakt, że inni potrzebują więcej czasu, żeby zaadaptować się w nowej sytuacji. To często dobrzy stratedzy, pracownicy szybko domykający sprzedaż. Znasz takie osoby?

Ostatnio dużo myślę o takich osobowościach, ponieważ szefowie, z którymi rozmawiam, pytają, dlaczego tak się dzieje, że mając w zespole kilka takich silnych, potrzebnych w biznesie osób (styl D-dominujący), z jednymi – szczególnie w kryzysowej sytuacji – bardzo dobrze się współpracuje, czują, że grają do jednej bramki a inni w takich sytuacjach bronią własnego interesu.

Odpowiedź jest prosta – za ich decyzjami stoją inne wartości (w modelu VALUES, na którym pracuję, badam poziom lojalności, równości, niezależności i uczciwości). Wyobraź sobie górę lodową. Te wartości to jest to, co jest poniżej poziomu wody, czego na co dzień nie widać a co ma bardzo duży wpływ na tę część góry, która jest powyżej poziomu wody – zachowania, które da się zaobserwować, czyli na to jak się komunikujemy, jakie podejmujemy decyzje. Te wartości są kluczowe, kiedy budujesz zespół i chcesz mieć pewność, że wokół siebie masz ludzi, którzy Cię nie zaskoczą, których postawy będą spójne z tym, czego potrzebujesz, szczególnie w trudnych sytuacjach.

Dobrą ilustracją tego, jak ważne jest wiedzieć, co stoi za decyzjami tych, których masz obok, jest film „Zjawa” (ja już oglądałam i z pełną odpowiedzialnością polecam – i jako trzymające w napięciu dzieło filmowe, i jako studium przypadku pracy zespołowej). XIX w., niebezpieczna Południowa Dakota, grupa myśliwych (sporo tam silnych postaci) wyrusza na polowanie, by zdobyć cenne futra. I chociaż z początku wydawało się, że tworzą zespół, mają wspólny cel, znają się, wspierają się w trudnych warunkach pogodowych, to kiedy Hugh Glass (Leonardo Di Caprio) zostaje zaatakowany przed niedźwiedzia, towarzysze go zostawiają, nie od razu, ale w momencie, kiedy ten szczególnie potrzebuje pomocy a im cel wymyka się z rąk. Inicjatorem tego kroku jest John Fitzgerald, z którym Glass był najbliżej i którego wydawałoby się, że znał najlepiej (Tom Hardy). Dalej Glass pokonuje przeciwności losu, by odnaleźć siebie i wymierzyć sprawiedliwość wrogom. To co go motywuje do takich a nie innych zachowań i decyzji to wartość, którą definiuje jako Uczciwość. On chce, aby każdy otrzymał to, na co zasłużył. Tam nie ma potrzeby zemsty, udowodnienia własnej racji, zaznaczenia swojej pozycji – za jego decyzjami jest głęboko schowana potrzeba udowodnienia, że sprawiedliwość istnieje, że to co ważne, np., relacje, trzeba chronić.

Wartości mamy w sobie, ukształtowane przez doświadczenie. Dla jednych ważna jest lojalność, w tym autorytet szefa, dla innych uczciwość (szukanie rozwiązań dobrych dla obu stron) a dla jeszcze innych niezależność (potrzeba zaznaczenia swojej pozycji, wyrażenia opinii). I nie ma złych wartości. To wszystko zależy od tego, kogo potrzebujesz, czemu te wartości mają służyć i czy tych a nie innych potrzebujesz wartości do realizacji celu. Zanim zatem podejmiesz decyzję o współpracy z kimś lub w zespole dzieje się coś, czego nie rozumiesz, nie eksperymentuj, poznaj bliżej taką osobę, znajdź czas na rozmowę, poznanie tych osób lub przeprowadź szybkie badanie kompetencji miękkich, ale i wartości. To dla mnie nic innego jak jeden z elementów skutecznej strategii rozwoju biznesu.

Jeśli chcesz się przekonać, jak wzrośnie efektywność Twojego zespołu po analizie zachowań, ról zespołowych i wartości, napisz do mnie (asarnacka@effectiveness.pl).

 

Chcesz konkretów, jak być dobrym liderem, jak budować efektywne zespoły, o nowych trendach w zarządzaniu kompetencjami, szkoleniach i coachingu? ZAPISZ SIĘ DO MOJEGO NEWSLETTERA!

free newsletter templates powered by FreshMail

ODKRYJ ICH POTENCJAŁ

Chcesz konkretów, jak być dobrym liderem, jak budować efektywne zespoły, o nowych trendach w zarządzaniu kompetencjami, szkoleniach i coachingu? ZAPISZ SIĘ DO MOJEGO NEWSLETTERA!

free newsletter templates powered by FreshMail